Ona - ładna, bogata, z perspektywami i własnym zdaniem. On - zagubiony marzyciel, człowiek, który być może miewa problemy z odróżnieniem fantazji od rzeczywistości, niespełniony pisarz. Paryż - miasto miłości - sprawi, że ona i on ostatecznie pogrzebią uczucia, które jeszcze niedawno ich łączyły.
Nowy film Allena reklamowany jest jako "najbardziej kasowa komedia" tego reżysera. Co to oznacza? Po obejrzeniu filmu zrozumiałem, że ta produkcja to po prostu łatwy sposób na zarobienie dużych pieniędzy.
Rzeczywiście, mam wrażenie, że Allen poszedł na łatwiznę. Przepis na ten kinowy przebój był bardzo prosty. Nie ma żadnej finezji w koncepcji, aby wrzucić kilka ładnych pocztówek z Paryża, umieścić w tej scenerii parę narzeczonych, do tego dodać kilka historycznych postaci, które kojarzą się z Paryżem, jakoś to wszystko połączyć i odpowiednio rozreklamować.
Nie zmienia to faktu, że film ogląda się przyjemnie. Nie ma w nim intelektualizowania, nie ma zaskakujących zwrotów akcji, nie ma nawet intrygującej fabuły, a jednak czas w kinie biegnie szybko i z delikatnym uśmiechem na twarzy.
Po pierwsze dlatego, że Paryż zawsze wygląda wyjątkowo i nawet jeśli pokaże się tylko najbardziej oczywiste obiekty turystyczne, zrobi to na widzu wrażenie. Po drugie dlatego, że jak to u Allena, bohaterowie są piękni, inteligentni, wymuskani (no, może poza Gilem - głównym bohaterem, który choć wygląda na wiecznie nieogoloną niezdarę, to jednak i tak swą naturalnością wzbudza w widzu szczególną sympatię). Film opowiada o Gilu i Inez. Para przyjeżdża z USA, by wziąć ślub w Paryżu. Gil jest oszołomiony miastem tak bardzo, że marzy, by kiedyś w nim zamieszkać. Inez nie podziela jego zachwytu.
Para coraz bardziej się od siebie oddala, a Gil zaczyna mieć dziwne przygody. Każdej nocy, podczas kolejnych spacerów uliczkami Paryża, cofa się w czasie, gdzie spotyka postaci, o których jedynie czytał.
W otoczeniu Ernesta Hemingwaya, innych pisarzy i artystów Gil wreszcie doświadcza jak to jest być docenianym, lubianym i kochanym. Przeżywa coś, czego tak bardzo brakowało mu w "prawdziwym" życiu. Wędrówka w czasie uświadamia mu także, jak wielką pomyłką jest jego związek z Inez...
W otoczeniu Ernesta Hemingwaya, innych pisarzy i artystów Gil wreszcie doświadcza jak to jest być docenianym, lubianym i kochanym. Przeżywa coś, czego tak bardzo brakowało mu w "prawdziwym" życiu. Wędrówka w czasie uświadamia mu także, jak wielką pomyłką jest jego związek z Inez...
Kto kocha Paryż, kto lubi Allena, kto chce miło spędzić czas - niech pędzi do kina. Kto zainteresowany jest jedynie wielkim kinem i ambitnymi produkcjami - tym razem niech zostanie w domu.

0 kom.:
Prześlij komentarz