Florencja to Dante, Leonardo da Vinci, Machiavelii... Ale nie tylko. Właściwie każdy, kto w XV/XVI wieku miał w świecie coś do powiedzenia, musiał otrzeć się o Florencję. Florencja to także miasto o niezwykłym klimacie. Żałuję, że zdjęcia nie są w stanie oddać atmosfery tego miasta. Powiem więc tylko, że jeśli ktoś czuje coś magicznego spacerując po krakowskim rynku, we Florencji także poczuje to "coś", tylko że jeszcze intensywniej.
 |
Na obrzeżach starego miasta, szczególnie nad zdradliwą rzeką Arną
(dziś prawie sucha, ale nie raz potrafiła zdradzić miasto), spotkamy dużo zieleni i innych kolorów. |
 |
| Tu mógłbym mieszkać ;) Ulica Malkontentów |
 |
Do dziś nie wiadomo, w jaki sposób zbudowano kopułę katedry Santa Maria del Fiore
- wiadomo jednak, że jej konstrukcja jest antysejsmiczna |
 |
| Dochodząc do mostu złotników, naszym oczom objawiają się niezwykłe krajobrazy |
 |
| Most złotników to dawniej stragany z biżuterią, a dziś ekskluzywne butiki |
 |
| Aby powrócić do Florencji, trzeba dotknąć świni |
 |
| Nie daj się nabrać, to tylko kwestia perspektywy ;) Neptun w prawej ręce trzyma zwój. |
0 kom.:
Prześlij komentarz